LCP Psycholog, Psychoterapia, Psychoterapeuta Łódź

Przeciwprzeniesienie, czyli o uczuciach psychoterapeuty

Paweł Karawajczyk

Pacjenci często pytają terapeutów o ich uczucia. Terapia w głównej mierze koncentruje się na odczuciach pacjenta, dlatego terapeuta wiele spośród pytań pacjenta stara się ukazać w kontekście aktualnej sytuacji w terapii i zachęcić pacjenta do własnej refleksji nad ich znaczeniem.

Nie znaczy to jednak, że terapeuci nie doświadczają w procesie terapii żadnych uczuć. Wręcz przeciwnie: dojrzałość terapeuty wiąże się z bogactwem doświadczanych (choć często nieujawnianych pacjentowi wprost) odczuć i skojarzeń, które pojawiają się w odpowiedzi na wypowiedzi i zachowania pacjenta. Pracą terapeuty jest przeformułowanie swoich uczuć na interwencję słowną – objaśnienie, które pomoże pacjentowi głębiej zrozumieć przeżywane w danej chwili emocje oraz ich możliwe źródło i wpływ na jego zachowanie, opinie i postawy.

Występowanie przeciwprzeniesienia zauważył już Zygmunt Freud. Początkowo, uważał je za przeszkodę w pracy psychoanalitycznej, uważając że źródłem uczuć przeciwprzeniesieniowych są własne nierozwiązane konflikty analityka. Dlatego zalecał każdemu analitykowi podjęcie własnej psychoanalizy, aby je zgłębić i zrozumieć[1]. Zalecenie to jest do dziś aktualne, a terapeuci w ramach nauki swojej profesji przechodzą własną psychoterapię szkoleniową.

Z czasem rozumienie zjawiska przeciwprzeniesienia się jednak zmieniło i rozszerzyło. Obecnie mianem tym nazywa się najczęściej uczucia doświadczane przez terapeutę, które są wynikiem zarówno jego własnych sposobów odczuwania, jak i reakcji emocjonalnej wzbudzonej przez konkretnego pacjenta i prezentowaną przez niego problematykę[2].

Przykładem może być zamyślenie się przez terapeutę w taki sposób, że nie usłyszał kilku zdań wypowiedzianych przez pacjenta. Możemy zastanowić się, czy to pacjent – być może złoszcząc się o coś w trakcie bieżącej sesji na terapeutę – opowiada historię w tak nieinteresujący sposób, jakby chciał terapeutę zanudzić na śmierć. Powinniśmy jednak rozważyć również, czy może historia ta nie przypomina czegoś terapeucie z jego własnego życia, co przynosi napływ wspomnień i przyczynia się do chwilowej utraty uwagi w kontakcie z pacjentem.

Nasze rozumienie zjawiska przeciwprzeniesienia w znaczący sposób rozwinął w latach 50-tych XX wieku psychoanalityk polskiego pochodzenia Heinrich Racker. Podzielił on reakcje przeciwprzeniesieniowe terapeuty na dwa typy. Wyróżnił[3]:

  • przeciwprzeniesienie zgodne, które przypomina empatię – terapeuta identyfikuje się z „ja” pacjenta, przeżywając uczucia zbliżone do przeżywanych przez pacjenta. Kiedy pacjent opowiada, jak zasmuciło go jakieś wydarzenie, terapeuta może w tym momencie również odczuwać smutek.
  • przeciwprzeniesienie komplementarne, w którym terapeuta identyfikuje się z uczuciami, które pacjent dostrzega i wzbudza w innych osobach. Pacjent może na przykład nieustannie powracać do skarg, że jest niedostatecznie kochany przez swoich bliskich i wciąż domagać się potwierdzania jego ważności przez terapeutę. Terapeuta w odpowiedzi na powtarzającą się sytuację tego typu może doświadczyć frustracji i zniechęcenia podobnego do uczuć osób bliskich pacjentowi.

Podkreślić jednak należy, że w obu tych sytuacjach rolą terapeuty nie jest podjęcie jakichkolwiek zachowań wynikających ze swojego przeciwprzeniesienia. Działaniem oczekiwanym od terapeuty jest możliwość doświadczenia swojego przeciwprzeniesienia, zdolności do jego zaobserwowania i poddania refleksji, tak aby przekształcić je w komunikat słowny, który umożliwi pacjentowi dostrzeżenie nowych wymiarów własnych uczuć i zachowań, których dotychczas mógł nie być świadomy.

Przeciwprzeniesienie uważamy zatem obecnie za jeden z wehikułów procesu psychoterapii psychodynamicznej, umożliwiający uzyskiwanie przez terapeutę postępu w rozumieniu pacjenta poprzez obserwację własnej reakcji emocjonalnej i stopniowo wzrastającej zdolności do przedstawiania tego rozumienia pacjentowi, co pogłębia jego świadomość i zdolności radzenia sobie z trudnościami, które przywiodły go do terapii.

[1] Laplanche J., Pontalis J.B. (1996). Słownik psychoanalizy. Warszawa: WSiP, s. 253

[2] Gabbard G. O. (2011). Długoterminowa psychoterapii psychodynamiczna. Kraków: WUJ, s. 151

[3] Por. Carveth D.L. (2012). Concordant and Complementary Countertransference: A Clarification. W: Canadian Journal of Psychoanalysis 20, 1, ss. 70-84